Dziś na rannym spacerze królowała piękna jesienna pogoda. Na nogach jesienne buty, ciepły płaszcz i szalik. Ania ubrana na cebulkę tylko nosek wystawał zza kocyka. Powietrze stało się chłodne, liście spadają z drzew i z lata pozostały już tylko wspomnienia...
Wczoraj powstały literki w tak modnym ostatnio marynarskim stylu. Trafią do wyjątkowego chłopca i mam nadzieję, że spodoba mu się żaglówka:)
Po całym dniu wrażeń Ania zasnęła twardym snem, pozwalając tym samym na uszycie marynarskiej girlandy.
Pomimo tak pięknej pogody i przespanej nocy jakiś dziwny jest dzisiejszy dzień. Informacja o śmierci aktorki Anny Przybylskiej sprawiła, że myśli moje krążą wokół rodziny. Nigdy nie wiemy kiedy przyjdzie nam odejść z tego świata więc trzeba żyć tak jakby jutra miało nie być. Tak jakby ten dzisiejszy dzień był ostatnim dniem naszego życia. Cieszmy się z każdej drobnostki, wykorzystujmy dany nam czas maksymalnie. A co najważniejsze - nigdy nie zapominajmy o najbliższych. Kochajmy z całych sił - całym sercem!
Śpieszmy się kochać ludzi... Tak szybko odchodzą... Złotopolskich nie oglądałam, jakąś specjalnie wierną fanką Przybylskiej nie byłam a dzisiejsza informacja i mnie jakoś zasmuciła. Szkoda dzieci i męża bo tacy zawsze zakochani byli. 35 lat to za szybka śmierć...
OdpowiedzUsuńPiękne literki!!!!!!!!!!!!!!!!! Żaglówka czaderska!
Usuń